Dostaje od Was dużo zapytan co zabrać i co mieć ekwipunku i jak się najlepiej przygotować na dluzszy wyjazd. Napisze jak to wyglądalo z mojego punktu widzenia. Napisze dlaczego cos zabrać albo dlaczego czegos nie zabrać ze sobą, ocencie sami. Mam nadzieje ze to pomoze.

Pierwsze jednak chciałem zaznaczyć ze tak na prawde wszystko zależy jak będziemy podrozowac… Każdy styl podróżowania ma swoista charakterystykę, wyrzeczenia, plusy i minusy. Ja glownie podrozuje autostopem, niskim budżetem, nie imprezuje dużo, spędzam dużo czasu z lokalnymi ludzmi i podrozuje przez dlugi okres. Jak ktoś jedzie na 2 miesiace na wakacje do południowo-wschodniej Azji wezmie tylko japonki i kilka podkoszulek i jest ok. Jak ktoś chce odwiedzić Chiny w zimie a później chodzic po wulkanach w Indonezji to wezmie ze sobą więcej rzeczy na chlodne i gorace dni. Albo jak ktoś ma solidny budżet pewnie zawsze będzie spal w hostelu/hotelu a nie w namiocie… Niemniej jednak w Azji ciuchy i podróżnicze gadzety sa tanie, a tak to zawsze można dokupić cos po drodze albo dostać/pozyczyc od nieznajomych/znajomych/wypożyczalni po drodze

  • Duzo gabarytowe przedmioty

Plecak. Bierzemy plecak, nie walizke…Chyba ze ktoś lubi ciagnac za sobą walizke w piasku jak się idzie do hostelu w Tajlandii… Pozatym na plecaku się lepiej spi bo jest miekki a walizki raczej nie. Ja mam ze sobą duzy plecak na którym jest napisane 75L+10L. Dodatkowo zabrałem ze sobą maly, zwykly, standardowych rozmiarow plecak. Taki maly plecak nosimy ze sobą prawie codziennie podczas podróży. Kiedy duzy plecak masz zostawiony u kolegi u którego spisz albo w hotelu albo gdziekolwiek w malym zawsze można mieć jakiś prowiant, wode, dokumenty, aparat itd. Zawsze się tego trochę nazbiera a kieszenie w spodniach raczej nie starczają żeby tam wszystko upchac.

Namiot. W związku z tym ze podrozuje niskim budżetem dobrze czasami mieć dom ze sobą. Choc tak na prawde namiot uzylem tylko kilka razy a najwięcej mi się przydal jak chodziłem po gorach w Nepalu czy po wulkanach w Indonezji. Podczas lapania stopa miałem zawsze szczęście i spalem u ludzi których poznałem po drodze albo gdzies na stacji/kościele/meczecie albo roznych innych dziwnych miejscach. Mam tez kolegow którzy podrozuja autstopem i spia dużo w namiocie bo albo nie mogą znaleźć osoby u której mogą się przekimać przez noc albo lubia niezaleznosc i rozlozyc namiot tuz przy miejscu gdzie skończyli autostop w danym dniu. Jeżeli ktoś nie lapie stopa i nie chodzi po gorach to nie polecam. Ja mam zwykle iglo 2osobowe waga ok 1,5kg.

Karimata.Podobnie jak z namiotem ale jednak wolalbym zabrać ze sobą karimatę niż namiot. Zawsze można spac pod chmurka ale jak uwiera kamien w lopatke to się raczej nie wyśpisz… Jeżeli ktoś podrozuje w komforcie to nie polecam.

Spiwor. Jak dla mnie spiwor dobrze jest zabrać ze sobą. Czasami nawet u rodzin których spalem nie mieli dodatkowych kolder. Choc warto się zorientować jaka grubość. Ja mam trochę cieplejszy ze względu ze czasami jestem w gorach i tam w nocy jest zimno. Polecalbym zabrać letni, jeśli ktoś już planuje tak się zaopatrzyc. Zawsze można ubrać dodatkowe spodnie czy skarpetki jakby było za zimno. Jeśli ktoś podrozuje w komforcie to nie polecam.

Przescieradlo do spiwora. Polecam. Jest lekkie, zajmuje mało miejsca, trzymasz zawsze w śpiworze wiec nawet nie czujesz ze go gdzies masz. Latwo wprac albo przykryc się jak jest 35stopni i jest masa komarow

  • Ubrania

Dobrze zabrać takie które nie sa bardzo krzykliwe. W krajach muzułmańskich raczej nie chodzisz w koszulce z dużym dekoltem albo nie wchodzisz do meczetu w rozowych spodniach. Dobrze mieć stonowane kolory które wygladaja dobrze na codzien ale także w innych specjalnych wydarzeniachm urodzinach, imprezie, pogrzebie, weselu. Najlepiej jakies szare albo kratke albo cos takiego bo nie widać brudu, albo jak się jest spoconym, albo jak zle dopierzesz. Dodatkowo warto sprawdzić jaka będzie pogoda albo w jakim sezonie wybierasz się do konkretnego miejsca. W Azji prawie jest zawsze cieplo. W Indiach jest zima caly czas w gorach a na południu caly czas goraco, w Austalii/Nowej Zelandii sa 4 sezony. Albo można się przygotować na caloroczna pogode albo tylko na letnia. Zalezy na jak długo i gdzie jedziesz.

Jak dla mnie 5 koszulek, 5 par bokserek, 5 par skarpetek – choć to i tak za dużo. W 3 max 4 koszulkach da się obleciec. Ja robilem pranie reczne prawie codziennie albo co 2 dni. Jak jest okazja to musisz zrobić pranie – taką mam zasade. Pozniej może się okazac ze nie będziesz miał na to czasu albo będzie kiepska pogoda albo cos.

Lekka przeciwdeszczowa kurtka, mysle ze najlepsza jest z membrana, mało wazy a jest praktyczna. Jak jest goraco to lezy caly czas na dnie plecaka ale przydatna jak idziesz w góry, będziesz dużo jechal na motorze, czy jak jest pora deszczowa i nie chcesz żeby cie przemoczyło.

2 pary długich spodni – jedne, jakies dresy, wygodne do chodzenia po gorach, po domu, takie których Ci nie szkoda jak siedzisz na ziemi czy się wybrudzisz podczas przejazdzki na motorze i drugie może bardziej wyjściowe. Jak idziesz na jakakolwiek domowke w Iranie to każdy jest ubrany jakby szedł na wykwintny bal. Dodatkowo byłem gościem na kilku wesleach albo zaproszony na urodziny/spotkanie rodzinne itp. I oczywiście jak ktoś lubi dobrze wygladac dobrze na imprezkach. Dobrze czasami wygladac schludnie.

2 pary krótkich spodenek. Wygodne, najlepiej żeby nadwaly się tez do kapania żeby nie brac kolejnej pary.

Buty. Ja miałem tylko adidasy i sandały – sandalow nie polecam, zajmują za dużo miejsca i sa za ciężkie. Najlepiej japonki a jak się zniszcza to można kupic nowe za 10zl prawie wszędzie. Buty wygodne i na wszystko, chodzi się dużo, czasami po piasku, czasami po zwirze czasami po asfalcie jak zwiedzasz duże miasto. Maja być super wygodne ! Chyba ze ktoś lubi dobrze wygladac w klubie to można zabrać jakies lepsze. Ale raczej w miejscowościach tusrystycznych nie patrzy się bardzo na wygląd…. Chyba ze chcesz wejść do super klubu w dużych miastach jak Kuala Lumpur, Singapur, Bangkok, Melbourne itd.

Bluza albo polar, cos cieplejszego na noc, po gorach czy jak się jest na polnocy Indii/Tajlandii albo w nocy na pustyni.

Koszula z długim rękawem. Dobrze zabrać. Wyglada się dobrze, jest przewiewna, szybko schnie, można ubrać jak jest za dużo komarow albo jak chcesz być przykryty w meczecie.

Zabralem jeszcze pelerynke z kiosku za kilka złotych. Nie uzylem jej nigdy.

Warto zabrać sobie jakas chuste. Ja nosiłem żeby oslonic się przed sloncem, jak jechałem stopem na bagazniku w 35stopniowym upale bo latwo o poparzenia. Ale tez spoko przykryc twarz jak jest za dużo komarow w nocy albo jako szybki recznik żeby się przemyc.

Czapka. Zbedna chyba ze jedziesz do Nepalu albo w zimie do Chin. Choc w Nepalu można kupic za smieszne pieniądze podrobke z North Face.

  • Elektronika

Ja mam telefon na 2 karty sim. Jedna SIM z polskim numer jakby czasem cos się stało i musze zadzwonić do Mamy żeby odmawiala zdrowaśki albo do kontaktu z bankiem (ja musze zawsze dostać SMS jak robie przelew – trochę to meczace) a druga SIM lokalna żeby mieć internet i kontaktować się ze znajomymi lub osobami które będą Cie goscic.

Aparat. Wedlug upodoban. Ja mam duzy aparart i kilka obiektywow. Niektorzy mowia ze aparat jest zbędny bo maja Iphona albo mowia ze jak się robi zdjecie to nie cieszysz się momentem w którym jesteś.

Laptop. Mysle ze to zbedna rzecz. Można wszystko zrobić z telefonu z Androidem czy na Iphonie a jak nie to zawsze można ogarnąć jakas kafejke internetowa. Ja mam bo do bloga czy obrabiania zdjęć.

Tablet. To samo można zrobić na telefonie. Wg mnie zbędny.

GoPro. Wedlug upodoban.

Przejsciowka na wtyczke. Jak na razie to zbedna w całej Azji, w panswtach gdzie byłem (Turcja, Iran, Indie, Nepal, Sri Lanka, Malezja, Indonezja, Singapur, Brunaj, Tajlandia), tam zawsze da się wlozyc polska wtyczke. Problem zaczyna się w Austalii czy Nowej Zelandii .

Latarka czolowka/zwykla. Polecam choć ja mam tylko czolowke i starcza. Najlepiej sprawdzić żeby była wodo/deszczoodporna.

Pen drive. Wg mnie trzeba zabrać i najlepiej skopiować sobie tam swóje zdjęcia do wydruku do wiz, albo skany dokumentów jak paszport, dowod osobisty itd.Mozna zaoszczedzic dużo czasu i pieniędzy na sciąganie/skanowanie dokumentów lub zdjec. Często trzeba cos wydrukować jak np. potwierdzenia zakwaterowania, bilet lotniczy, mapke itp.

Ladowarka solarna. Zabralem. Uzylem raz i się zepsuła. Nie polecam.

Ladowarka samochodowa. Nie zabrałem ale czuje ze może się przydac, zwłaszcza jak lapiesz dużo stopa.

Lokalizator GPS. Po co ?

  • Apteczka

Ja zabrałem jakies masci, leki, tabletki itp. Po kilku tygodniach podróżowania/rzucania plecakiem/spaniu na plecaku blistry z lekami się pootwieraly i trzeba było wszystko wyrzucić. Pozatym apteke można znaleźć prawie wszędzie a w Azji dużo lekow jest bez recepty albo wymyślasz historie i tez dostaniesz bez recepty.

Polecam zabrać plastry ale taki na rolce żeby sobie dociac rozmiar w zaleznosci od rany. W Indiach nie moglem czegos takiego znaleźć a jak sobie rozwaliłem stope i musiałbym nosic bandaz to nie moglbym ubrać japonkow/butow.

Można tez kupic specjalna masc z abtybiotykiem i jakims związkiem ze rana goi się szybciej. Polecam. Latwo tutaj dostać zwykle kremy z antybiotykiem ale ciężko znaleźć ten krem z substancja wspomagajaca leczenie ran.
Leki na zatwardzenie/przeczyszczenie. Można dostać wszędzie. Ja się rozchorowałem raz w Indiach wiec kupiłem w aptece co chciałem.

Leki na malarie. Zabralem, nigdy nie uzylem. Nie polecam. W rejonach gdzie się podruzuje (glownie chodzi o Indie) jest raczej bezpiecznie jeśli chodzi o malarie. A brac żeby zapobiegać i niszczyc sobie watrobe ? Ocencie sami… Może niebezpieczniej jest w Afryce ale tam mnie jeszcze nie było wiec nie wiem.

Dodatkowe leki na rozne dolegliwości w zaleznosci od osoby.

Ja zabrałem jeszcze ze sobą multiwitaminę Centrum.

  • Kosmetyczka

Wedlug upodoban. Jeżeli ktos ma ulubione produkty to polecam zabrać je ze sobą. Ale najpopularniejsze firmy jak Loreal, Nivea, Sunsilk można dostać wszędzie. Filtr do opalania/po opalaniu/na poparzenia można dostać wszędzie gdzie to może się przytrafić czyli na plazy w Tajlandii/Malezji itd. W Malezji znalazlem filtr110 ! Azjaci nie lubia opalenizny…

  • Inne

Paszport. Trzeba.

Kopia dokumentów jak ubezpieczenie, paszportu, dowodu osobistego i jeśli już nabyliście jakies wizy to polecam zabrać ze sobą. Reszte trzymamy na Pendrive’ie.

Kasa, dobrze zabrać trochę gotówki a reszte w banku.

Mapy, nie polecam. Ma się w telefonie albo można kogos zapytać o droge, albo ogarnąć mape na stacji benzynowej, informacji turystycznej, policji itp.

Zeszyt do prowadzenia dziennika. Polecam.

Kilka dlugopisow, one zawsze gdzies znikają.

Marker do pisania na tabliczkach do autostopu. Wedlug upodoban.

Zdjecia do paszportu. Lepiej zabrać więcej bo pewnie wyjdzie to taniej. W miejscowościach turystycznych kasuja mega za taka przyjemność a zdjęcia zawsze przydają się do wiz. Pozatym to trwa, trzeba znaleźć taki punkt itp.

Ja zabrałem zdjęcia z Polski żeby pokazac jak zyje, jak wygląda moja rodzina, jak wygląda miejsce gdzie mieszkam, jak wygląda zima czy np. swieta. Jeszcze nie napotkałem się z zachowaniem ze ktoś nie chciał zobaczyć jak to jest w Polsce. Każdy dokładnie przeanalzuje kazde zdjecie. Polecam.

Filtr do uzdatniania wody Lifestraw. MUSISZ ZABRAC ZE SOBA! Oddziela najważniejsze bakterie jak E. Coli, Salmonella czy Vibrio cholerae. Kosztuje 120zl i można wypic ok 1000l wody czyli 3l wody na dzień przez rok ! Napelniasz butelke jakakolwiek woda i pijesz przez filtr. Oszczedasz mega dużo kasy i czasu. Polecam doczytac gdzies na internecie albo ogladac filmiki na YouTube.

Recznik szybkoschnący. MUSISZ ZABRAC! Zajmuje tyle miejsca co 1 koszulka, jest mega wygodny i schnie błyskawicznie. MUSISZ MIEĆ !

Menazka. Zabralem, nigdy nie uzylem. Nie polecam.

Scyzoryk/niezbednik. Polecam. Zawsze się przyda.

Klodka do zapinania bagazu. Zabralem, nigdy nie uzylem. Nie polecam. Chyba ze ktoś się panicznie boi ze zostanie okradziony jak będzie spal.

Saszetka na dokumenty pod ubranie. Zabralem. Uzywalem kilka pierwszych tyg. Klei się do ciala, niby jest niewidoczna ale jak nosisz na szyi to to ultra widać, jak nosisz w gaciach to jest niewygodnie, a jak chesz wyciagnac dokumenty to wygląda jakbys nagle chciał zacząć sikac przed recepcja… Nie polecam.

Plastikowe torebki z zapieciem. Zabralem. Trzymam w nich paszport jakby czasem się cos rozlalo w plecaku. Polecam zabrać i zawinąć najważniejsze dokumenty.

Przewodniki. Wedlug upodoban. Ja nigdy nie używam. Pytam lokalnych ludzi co powinienem zobaczyć albo innych turystow. Pozatym dużo waza. Można pewnie sciagnac na telefon albo doczytac przez internet w wolnym czasie.

Kuchenka. Nie zabrałem, nigdy nie czulem potrzeby ze musze mieć. Jedzenie w Azji jest ultra tanie i jest wszędzie. Chyba ze idziesz na 10dniowy wypad gdzies gdzie nie ma ludzi to może się przydac.

Prezenty/Pamiatki. Ja zabrałem jedno groszowki i dawałem w prezencie. Nikt nie widział polskich monet. Malo zajmują miejsca i ludzie pamietaja ze ma się pieniądze z Polski.

Odblaski. Zabralem, gdzies zgubiłem, nie czuje potrzeby ze musze odkupić. Ja w nocy nie lapie stopa a jak lapalem to jest mega trudny. Nie polecam

Specjalna butelka na wode. Nie polecam. Można zawsze kupic jakakolwiek wode i uzywac taka butelke prze jakiś czas. Jak wygląda kiepsko kupujesz nowa i tyle. I nie zalujesz jak zgubisz albo peknie itp.

Linka do prania. Polecam. Zawsze się przyda. Nawet zrobić pranie reczne w hostelu i rozwiesić w pokoju. Najlepiej z tworzywa sztucznego a la plastik a nie jakby szmaciana. Ta druga pije wode i może smierdziec/gnic jak się spakuje do plecaka. Ja mam ok15m.

Zel antybakteryjny. Dostalem od Mamy. Nie uzylem ani razu. Chyba nawet gdzies zgubiłem. Wedlug upodoban.

Chusteczki wilgotne. Można zabrać, jak nie ma wody żeby się przemyc, wytrzeć po jedzeniu, albo jak się gdzies wybrudzisz.

Sciski plastikowe. Niektorzy biora na wszelki wypadek jak się zepsuje namiot, plecak, buty czy cokolwiek. Mam ze sobą, nie zajmują prawie nic miejsca, nigdy nie uzylem.

Wytrzymala tasma klejaca. Mam nawinieta na olowek z Ikei żeby zajmowala mało miejsca. Tez ma niby być do naprawy czegokolwiek. Nigdy nie uzylem.

Igly/nici. Raz rozwalil mi się plecak wiec iglami i tak bym nie zszyl wiec musialem dac do szewca. A jak chciałem zreperować koszulke to zapytałem kolege u którego spalem i mi pozyczyl. Wedlug upodoban ale wg mnie zbędne.

Dodatkowa ksiazka. Ja zabrałem ksiazke do nauki jezyka hiszpańskiego i wolnym czasie się ucze. Można zabrać jakas inna ksiazke do czytania/nauki. Wydaje mi się ze na wakacjach jest zawsze tyle do roboty ze nie ma na to czasu. Jak masz wolny czas to chcesz cos zaplanować albo doczytac co zobaczyć w konkretnym miejscu albo umawiasz się na piwo albo najzwyczajniej chcesz odpocząć. Nawet jak się czeka na stacji na pociąg to zawsze do kogos zagadasz a jak nie to lokalni chcą z Toba rozmawiać. Wedlug upodoban.

Jak cos mi wpadnie jeszcze do glowy to dopisze 🙂
Przemek