Serwus!

Zalozylem bloga bo chcialem sie dzielic moja podroza ale od czasu kiedy mieszkam w Nowej Zelandii jakos ochota mi opadla i coraz mniej dziele sie wlasnymi doswiadczeniami. Pewnie zauwazyliscie ze coraz mniej umieszczam zdjec na FB a opisy staja sie bardziej lapidarne. Nawet zapomnialem haslo do wlasnego bloga… Dzisiaj sie zalogowalem po raz pierwszy w tym roku i zdalem sobie sprawe ze moj ostatni wpis byl z pazdziernika 2015…

Jesli chodzi o rozne serwisy spolecznosciowe to najczesciej uzywam Instagram. Mysle ze jest to jeden z lepszych serwisow, ktory daje mozliwosc odkrywania ciekawych miejsc, sledzenia osob czy szukania inspiracji. Jest tez latwy w uzytkowaniu i poszukiwaniu czego sie dokladnie chce po tagach. Tez latwo rozroznic konta ktore daja kiepskie informacje od kont ktore moga na prawde inspirowac. Zauwazylem ze FB czesto podrzuca jakies dziwne linki i artykuly, ktore maja podchwytliwe tytuly, klikasz zeby dowiedziec sie czegos wiecej a de facto jest to strata czasu. Dlaczego pisze o Instagramie? Bo tam znalazlem inspiracje zeby ponownie zaczac pisac bloga.

Facebook’a ostatnio prawie w ogole nie uzywam. Raczej sluzy jako komunikator ze znajomymi i kalendarz zeby nie zapomniec o urodzinach znajomych – i czesto powod zeby do nich napisac chociaz raz do roku. Takze moze dlatego nie wrzucam tam duzo zdjec. Pozatym cokolwiek sie opublikuje na FB to traci sie swoje prawa autorskie. Zdjecia sa w beznadziejnej jakosci i chyba nikt nie czyta opisow pod nimi. Nie jestem najlepszy w pisaniu ale wpisy na blogu wydaja sie byc konstruktywne i latwiej w nich pokazac chronografie i opisac wiecej niz co przedstawia zdjecie. Dlatego wkrotce bede dzielic sie wpisami z mojego bloga. Trzymajcie kciuki!